Nigdy nie chcę zapomnieć o radości z pierwszego śniegu, zbierania kasztanów jesienią, słuchania muzyki z zamkniętymi oczami.
I nawet gdy dłonie pomarszczy mi czas, niezmiennie będę się uśmiechać budząc przy Tobie.
BARDZO PROSZĘ O NIE KOPIOWANIE TREŚCI ZNAJDUJĄCYCH SIĘ NA BLOGU, PRÓCZ CYTATÓW, FRAGMENTÓW PIOSENEK LUB ZDJĘĆ.
środa, 28 października 2015
niedziela, 16 sierpnia 2015
Johnny
Te wszystkie poranki, popołudnia, wieczory, gdy leżymy zwróceni do siebie twarzami a w Twoich oczach tonie każda z moich wątpliwości.
Te wszystkie pocałunki w usta, nos, policzek, ramię, szyję czoło.
Każdy wręczony drobiazg. Wykrzyczany zarzut. Wypłakana łza.
Każda wspólna podróż i choroba. Chmury, które leżąc obok siebie, gonimy po niebie wymyślając im kształty.
Prozaiczne rozmowy. Powitania, pożegnania, pytania, przemilczenia.
Te wszystkie wspólnie zjedzone śniadania i zobaczone filmy.
Momenty upojenia dwóch nabrzmiałych podnieceniem ciał.
I kiedy w ciemności nocy nie czuję Ciebie obok - niespokojna zasypiam.
(Nie)doskonałość nosi Twoje imię.
20140720
Zazwyczaj wracając po dwóch
głębszych do domu odpływam. Obraz mija mi przed oczami, nie rejestrowany
w żaden sposób. Przypominam sobie wszystkie piękne wieczory, tę
pierwszą miłość,a potem każdą następną, inną, nie gorszą. Żałuję wielu
straconych kontaktów. Dzieciństwo widzę. I to za czym tęsknię i czego
się boję.
Wchodzę na znajome schody i znajome podwórko, błotniste, z wystającą studzienką kanalizacyjną. Pokonuję mój ganek i nie wiem czy mogę się tu jeszcze czuć jak u siebie, czy już powinnam obco ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)