BARDZO PROSZĘ O NIE KOPIOWANIE TREŚCI ZNAJDUJĄCYCH SIĘ NA BLOGU, PRÓCZ CYTATÓW, FRAGMENTÓW PIOSENEK LUB ZDJĘĆ.

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Boję się tych słów, które nie padły. Reakcji prozaicznych, w których kobiecym zwyczajem grzebię w poszukiwaniu drugiego dna. Boję się spojrzeń bez iskry ciepła, gniewu, nawet zaprzeczonego, poranka, w którym dostrzeżesz moją niedoskonałość. Boję się zachowań, swoich, nieistniejących, na nieistniejące sytuację, do których doprowadzać nie chcę. Boję się, że za bardzo.

I pustych plaż z przyszłości, bez śladów naszych stóp na piasku.

czwartek, 16 sierpnia 2012

Pamiętaj mnie

Jesteśmy zbyt skomplikowane, obydwie. Grzęźniemy w śliskim błocie, okrytym dwudniowym śniegiem. Pijemy za mało, śpimy niespokojnie, uciekamy wzrokiem gdy mówimy o miłości. Nasze błędy pachną lizolem. Wzbudzając odruch wymiotny, gdy na kanapie matka dopiero co wyłożyła świeżą narzutę. Zadręczamy się drobiazgami, udajemy rozsądek wtedy, gdy najbardziej go brak. Zgubione w skonsumowanej i przemielonej na każdy możliwy sposób rzeczywistości. Chwytamy się kurczowo czegoś co nie da nam utonąć i ciągniemy razem z nami na dno.

Nikt nam nie obiecywał semantycznego świata.

niedziela, 15 lipca 2012

Do Ciebie piszę dzisiaj

Wieczorami, nasiąknięta używką lubię ubierać zrobioną z t-shirtu bokserkę i figi. Loki związuję w koński ogon na czubku głowy.

Jestem tą w klatce.
Cała przezroczysta w tlen i myśli, prześwitujące na mym ciele.
Chcę byś mnie dotknął.
Przylgnąć do Twojego ciała niecierpliwymi biodrami.
Zamknąć oczy i upajać się dreszczem ekstazy.

poniedziałek, 2 lipca 2012

Przyszłam nocą. W sukience, boso. Krople potu rosiły kark, pod rozrzuconymi w nieładzie włosami.
Zgrzyt klucza przekąsem przerwał letarg.

Stanęłam nad Tobą. W sukience, cicho. Światło latarni rzucało cienie na Twoje zamknięte powieki.
Wchłonęłam Twój zapach po raz ostatni.

Wyjęłam nóż. W sukience, zdeterminowana. Krzyk uwiązł ci w gardle nim iskry zgasły w orzechowych oczach.
Wycięłam ci serce, by było moje na zawsze.

Teraz nasze love story będzie trwało wieczność.

niedziela, 29 kwietnia 2012

TÊTE-À-TÊTE

Zastanawiający jest dualizm odczuwania w trakcie masturbacji.

Uwielbiam seks, uczucie kiedy jestem wypełniana, kiedy wchodzi we mnie na przemian delikatnie i brutalnie. Uwielbiam być pieszczona oralnie i brać w usta twardy członek, a potem czuć jak wytrysk uderza o moje podniebienie. Mokre od potu ciała, jęki i ostry zapach seksu w powietrzu.

Z masturbacją jest inaczej. Sposób jej odczuwania jest inny. Błądzę dłonią po naelektryzowanej podnieceniem skórze, skupiam się na przemian na odczuwaniu faktury pod opuszkami i tym jak pobudzający jest dotyk. Jakbym była dwoma osobami w jednym momencie. Pieszczę piersi, twardniejące sutki, czuję wilgoć na palcach, gdy zagłębiam się w swoje łono. A potem, pstryk, przełącznik postaci. Dotyk doprowadzający do rozkoszy i przyspieszonego tętna nie jest moim dotykiem. Eksplozja dreszczy wędrujących po całym ciele. Upojenie orgazmem. Mięśnie tężeją, ciało się napina i opada po spełnieniu. Znowu jestem jednością.

To coś mistycznego. Moje Ja, rozpołowione na dwie cząstki, z osobna odczuwa każdą sekundę przyjemności.

niedziela, 12 lutego 2012

czasem boli

żyletka poziomem tkwiąca w przełyku
krwią wędruje znacząc ślady
kolejne powłoki mięsa rozpoławia
przy każdym hauście tlenu


na bezdechu cię kochać muszę

a gwiazdy wirują przed oczami

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Kręgi na wodzie

Milczę chłonąc spokój, samą obecność obok, wyznaczającą granicę pomiędzy dniem i nocą. 
Za ścianą krzyczy obdarta do żywego mięsa codzienność.  
Myśli nasiąkają prostotą emocji. 
Chwile prostotą trwania.

Patrzę na Ciebie i nie wiem, czy możesz mnie uczynić swoją jeszcze bardziej. 
Za horyzontem constans roztacza równiny. 
Doszedłeś do Jego linii.