BARDZO PROSZĘ O NIE KOPIOWANIE TREŚCI ZNAJDUJĄCYCH SIĘ NA BLOGU, PRÓCZ CYTATÓW, FRAGMENTÓW PIOSENEK LUB ZDJĘĆ.

środa, 10 marca 2010

Piję do lustra

Załamany półmrok filtruje się przez prawie puste szkło butelki. Zajączek na ścianie.
Pierwsza odzywa się współtowarzyszka z tafli.

- Masz takie zamyślone oczy
- Czy wiesz, że wódka zawsze bardziej smakowała mi z sokiem porzeczkowym ?

Unosi równomiernie ze mną kieliszek. Bez toastu.
Uroniła kilka kropel drżącą dłonią. Ślad na moim t-shircie.
Śmiejemy się. Głośniej. Milkniemy. Rozlewam resztki przezroczystej cieczy. Patrzę jej w oczy. Uśmiecham lekko.

- Nic już nie mów. Upij się po prostu.
- I ten uśmiech. Bo zbyt wiele w Tobie przekorności.
- Wiesz jak to jest. Wiem, że doskonale wiesz. Nawet teraz w zamroczonym umyśle, sparaliżowanym etanolem czai się ta świadomość.

Gorycz mnie dławi. Milknę. Ona czeka cicho.

- Na czym to skończyłam ? Świadomość.  Trwanie w czymś co Cię wykańcza, bo nie potrafisz inaczej. 
I kiedy tylko otaczają cię inne ciała unosisz te cholerne kąciki ust, bo nawet tego nie potrafisz zmienić.
- Pachniesz smutkiem

Unoszę ostatni tego wieczora kieliszek.
- Za błędy.

Brak komentarzy: