Alabaster zabliźnił oczekiwania
Zatęchłe czerwienie zmyły kwaśne deszcze
Małe tęsknoty sparzyły mi przełyk bezsennością
I bez porywu
uśpionych tysiącem wspomnień płyt tektonicznych
Pakuję wszystkie przepocone poranki rozczarowań
Czujesz ?
Nadchodzi burza
Czubkiem języka zlizuję gniewne spojrzenia zieleni
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz