Im bardziej zaczynasz się zastanawiać czy kogoś kochasz, tym bardziej próbujesz dostrzegać jedynie te rozczulające, miłe, wywołujące uśmiech drobnostki. Poszukujesz wzroku i lgniesz do obiektu przemyśleń, przetrząsając zakamarki własnej świadomości w potrzebie odrzucenia niepewności. Sam wywołujesz skrajność emocji, broniąc się przed wnioskami, które zasmucą nie tylko Ciebie ale i innych.
"Chodziliśmy nie szukając się, ale wiedząc, że chodzimy po to, żeby się znaleźć."
— Julio Cortázar
Zagramy w klasy ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz