Pomiędzy milczeniem mych przekonań
Złudnością słów ostatnich
Filmową ławką pod latarnią
Uśpionym ciemnością ptakiem
Opuszek niecierpliwy
Faktura moich dłoni
Lekkość rażąca sztucznym bytem
Ostatnie porywy oczekiwań
Powtarzam bezdechem decyzje nieugięte
I ciała zastygłe otula chłodna zawieja
Zabrakło miejsca na grzech
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz