Stoczyła bitwę o policzek
Miękki, zmrożony płatkami białej pieszczoty
Spłynęła po cichutku do końca
Bez przyzwolenia, flegmatycznie, zwycięsko
Zginęła w śniegu, zadeptanym wściekłym marszem
I już nie wzniesie się do nieba
I nie uczyni nic lepszego
Krótka droga
Ślad triumfu
Rażąca prostota
Bywa ludzka
Upokarzająca