Nagłe wybuchy,
ciche odejścia,
cierpkie usta etanolu.
Głaszcz mnie po włosach
Drżyj oddechem
Namaszczaj półprawdą
Ten ostatni raz
ciche odejścia,
cierpkie usta etanolu.
Głaszcz mnie po włosach
Drżyj oddechem
Namaszczaj półprawdą
Ten ostatni raz
Nie mów, że kochasz.
Trzasnęło
Lustro, szrama, tysiące kawałków
Drżą dłonie niespokojne
Z pozadzieranymi skórkami
Kolana
Otarcie do krwi
Zastój monogamicznych ruchów
Obłość zrodziła ostre kształty
Unoszę głowę
Oddycham łapczywie
Oddycham
Oddycham
Oddycham
Lustro, szrama, tysiące kawałków
Drżą dłonie niespokojne
Z pozadzieranymi skórkami
Kolana
Otarcie do krwi
Zastój monogamicznych ruchów
Obłość zrodziła ostre kształty
Unoszę głowę
Oddycham łapczywie
Oddycham
Oddycham
Oddycham

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz