BARDZO PROSZĘ O NIE KOPIOWANIE TREŚCI ZNAJDUJĄCYCH SIĘ NA BLOGU, PRÓCZ CYTATÓW, FRAGMENTÓW PIOSENEK LUB ZDJĘĆ.

niedziela, 20 lutego 2011

Chodź do mnie, na długość spalanego papierosa, wypijaną duszkiem kawę, na chwilę, na tyle, na nieokreślone.

Wrzące krople rozbijają się dreszczem o moje ciało. Parzący ślad czerwieni znaczy drogę. Szum wody, uniesiona twarz, przymknięte oczy, rozchylone usta, wędrówka wbitych paznokci od szyi, przez biust, aż do brzucha. Erupcja namiętności w podbrzuszu. Wilgotna dłoń, rozrywanie podniecenia, moje niecierpliwe ruchy i urywany oddech. Marszczę brwi, opieram się o beż kafelek za plecami, mrowienie w łydkach. Zabawa stop. Kurek z wodą przekręcony na zimną. Fizyczna reakcja, twardość sutków, gęsia skórka. Chłonę, tonę, paruję rozkoszą. Zamykam dopływ wody, otulam się szlafrokiem. Niedokończona stygnę niespełnieniem.

Chcę byś to Ty mnie pieścił.

Brak komentarzy: