Mógłbyś mnie naznaczaćTa swoją anonimowością bitów
Nieprzerwanie
Potęgując erupcję wulkanu podbrzusza
Kąsając najeżone podnieceniem ciało
I usta zlęknione, że dla nich zabraknie rozkoszy
Tęsknota rodzi metaliczny posmak zagryzionej wargi
Chcę byś utonął w moich jękach
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz