Upadają mury, tysiące lat wierzeń i katorżniczych wyrzeczeń. Pyłem niesione nicości. A my wciąż trwamy na osi czasu, ziarenka piasku we wszechświecie. Cywilizacja.
Ty, Ja, nasi ojcowie, matki czy dziadkowie. A może potencjalne dzieci i wnuki. Umrzemy, wszyscy umrzemy, pół główki od szpilki w wiekopomnej historii świata.
I nawet jeśli Wszechświat zdąża do samozagłady lub nieskończoności, znaleźć się tu i odejść nagle, jest wygraną na loterii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz