Bo co Ja mogę wiedzieć. Mam dwadzieścia parę lat a moimi życiowymi przekonaniami rządzą ideały. Cholernie mocno wierzę w to, że jeśli się kogoś kocha to poświęcenie przestaje nim być a staje się dawaniem czegoś w zamian za otrzymanie czegoś innego lub po prostu uszczęśliwienie drugiej osoby. Jeśli się kocha to na 120 % gdzie te 20% na plusie to świadomość, że już nikt inny i nigdy, że to jest osoba przy której moglibyśmy umrzeć. Milcząc zamknąć oczy w przekonaniu, że niepotrzebne są słowa.
Bo co Ja mogę wiedzieć. Nie było w moim życiu takiej osoby a może to Ja nie byłam dla drugiej strony taką osobą.