Znowu zacznę pisać. Już niedługo, jeszcze trochę. To kiełkuje.
Coraz później chodzę spać i coraz więcej myśli mam chorych. Jak rasowy twórca piję za dużo, klnę za często i rzucam przedmiotami. Brak mi jeszcze tylko odwagi by palić mosty i kraść konie.