Nastawia wodę na kawę. Zalewa. Siada z zapalonym papierosem w ustach. Chłonie chwilę.
Jak się uśmiechasz po przebudzeniu ? Gdy jesteś tylko dla siebie.
Jej kąciki ust delikatnie drżą i przymyka oczy. Pierwszy łyk z kubka jest niczym przyjęcie hostii. Po ostatnim zawsze oblizuje brzeg naczynia.
Dziś zaczyna czekanie. Na walizkach dziecięcej niecierpliwości, odlicza wlekący się czas.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz