Wieczorami, nasiąknięta używką lubię ubierać zrobioną z t-shirtu bokserkę i figi. Loki związuję w koński ogon na czubku głowy.
Jestem tą w klatce.
Cała przezroczysta w tlen i myśli, prześwitujące na mym ciele.
Chcę byś mnie dotknął.
Przylgnąć do Twojego ciała niecierpliwymi biodrami.
Zamknąć oczy i upajać się dreszczem ekstazy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz